Krzysztof GojdźKrzysztof Gojdź

08.12.2017 | Uroda  Advertorial

Prosto z lodówki
dla Twojej skóry

Dziś coraz więcej wiemy o tym, co jest dobre dla naszego zdrowia, a co nam szkodzi. Dlatego każdego dnia starannie komponując posiłki, staramy się aby ich składniki były świeże, wartościowe i naturalne. Niestety bardzo często zapominamy o tym, jak ważne jest również to, co dostarczamy do naszego organizmu z zewnątrz podczas codziennej pielęgnacji skóry. Tymczasem ona też lubi świeże, naturalne i starannie dobrane produkty.

 

Skóra lubi dobrze „zjeść”

Nasza świadomość wzrasta, wiemy już, że to co zjadamy, jeśli oczywiście są to posiłki wartościowe, nie tylko zaspokaja głód, ale również poprawia funkcjonowanie naszego organizmu, pomaga nam na dłużej utrzymać dobrą kondycję, zdrowie i młodość. Dieta bardzo często jest również formą terapii w przebiegu różnych chorób. Dlatego staramy się, aby to co jemy było świeże i jak najmniej przetworzone, a komponując swoje codzienne menu, dostosowujemy je do naszego stanu zdrowia i trybu życia. Nie wszyscy jednak wiemy, że tego samego potrzebuje nasza skóra - nasz największy organ. To ona chroni narządy wewnętrzne przed uszkodzeniami, szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych, drobnoustrojami chorobotwórczymi, zimnem, przegrzaniem i nadmierną utratą wody. Komórki skóry stale metabolizują dostarczone im substancje odżywcze oraz budulcowe i to dzięki ich pracy mogą zachodzić procesy regeneracyjne. Niestety skóra jest również organem najbardziej narażonym na uszkodzenia, działanie wolnych rodników i w efekcie również stres oksydacyjny. Dlatego to właśnie na niej uwidaczniają się nasze problemy zdrowotne i pierwsze efekty starzenia. Nasza skóra odżywia się nie tylko tym, co dostarczamy jej od wewnątrz wraz z posiłkami, ale przede wszystkim tym, co dostaje z zewnątrz podczas codziennych zabiegów pielęgnacyjnych. Dzięki dostarczanym jej w ten sposób składnikom odżywczym może spełniać swoją ochronną funkcję, a także przez długi czas zachować młodość i promienny zdrowy wygląd. Dlatego pamiętajmy o tym, że nasza skóra też lubi dobrze „zjeść”, a składniki dań jakimi są dla niej używane przez nas kosmetyki, podobnie jak tych na naszym talerzu powinny być świeże i naturalne. Tylko wtedy obudzimy drzemiący w niej naturalny potencjał i zmobilizujemy ją do działania.

Czy kosmetyki mogą być świeże?

Tak, jeśli zrezygnujemy z alkoholu etylowego i konserwantów nawet tych uznawanych za ekologiczne, a do ich produkcji użyjemy starannie wyselekcjonowanych wyłącznie naturalnych składników. Tak właśnie powstają kosmetyki marki Fridge. To rewolucja w świecie kosmetycznym i zupełnie nowa kategoria kosmetyków stworzona właśnie przez Fridge. Świeże produkty przeznaczone do pielęgnacji nawet najbardziej wrażliwej skóry, powstają dzięki najnowocześniejszym technologiom oraz pasji i zaangażowaniu zespołu biologów i biotechnologów. Receptury Fridge to efekt wieloletnich badań, które pozwoliły na skomponowanie kosmetyku idealnego, który naprawdę działa. Różnica między Fridge a klasycznymi kosmetykami jest jak między świeżym sokiem wyciśniętym z grejpfruta a napojem o smaku grejpfrutowym przydatnym do spożycia przez 2 lata.

Kosmetyki tworzone z aptekarską precyzją

Świeże kosmetyki Fridge powstają w małych ilościach i tworzone są z aptekarską precyzją. Każde opakowanie wypełniane jest ręcznie oraz sygnowane datą i podpisem osoby za nie odpowiedzialnej. Tworzone w limitowanych ilościach, zawsze będą wyjątkowe.

Ze względu na zastosowane w nich w 100% naturalnych składników należy je przechowywać w lodówce i zużyć przed upływem 2,5 miesiąca. Świeże kosmetyki są odpowiedzią na zapotrzebowania nawet najbardziej wymagających kobiet, znajdziemy w nich wyłącznie najwyższej jakości oleje tłoczone na zimno i ekstrakty roślinne. Składniki Fridge wnikają przez warstwę rogową naskórka, zapewniając prawidłowe odżywienie tkanek, wydalanie toksyn oraz stymulowanie naturalnych procesów odnowy komórkowej.

Naturalna, dzika… róża

Od lat wykorzystywana w kosmetyce dzika róża to prawdziwa bomba witamin i składników odżywczych, niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania naszej skóry. Zawiera między innymi niezwykle cenne olejki eteryczne, flawonoidy, garbniki, sterole, potas, magnez, żelazo, fosfor, krzem, karotenoidy, kwas foliowy witaminy A, B1 B2, K, i przede wszystkim bardzo duże ilości witaminy C, której zawartość w oleju z dzikiej róży jest 30-krotnie wyższa niż w tej samej ilości soku z cytryny. Stosowana w kosmetyce dostarcza więc naszej skórze nie tylko bardzo silnych antyoksydantów, ale również składników które łagodzą podrażnienia, zmniejszają stan zapalny, wzmacniają naczynia krwionośne, dbają o jej odpowiednie nawilżenie oraz wygładzają i wyrównują koloryt. Dzika róża pochodząca z własnej, ekologicznej plantacji jest również główną bohaterką kosmetyków marki Fridge. To właśnie cudowny olej różany tłoczony na zimno jest składnikiem większości świeżych kremów.

Naturalna broń w walce ze zmarszczkami

Olej z dzikiej róży to prawdziwy eliksir młodości, doskonale radzi sobie ze zmianami pigmentacyjnymi, pomaga odbudować warstwę ochronną skóry, przeciwdziała nadmiernemu wysuszeniu dogłębnie ją nawilżając, stymuluje procesy regeneracyjne, wygładza zmarszczki, ujędrnia i uelastycznia. Jest jedną z silniejszych broni, jaką możemy zastosować w walce z upływającym czasem a jego działanie w kremie przeciwzmarszczkowym marki Fridge, potwierdzają testy laboratoryjne. Krem 1.1 już w 28 dni zmniejsza istniejące zmarszczki aż do 35% i co również bardzo ważne zapobiega powstawaniu nowych.


Brak konserwantów, sztucznych barwników i substancji zapachowych sprawia, że codzienna pielęgnacja jest dla naszej skóry przyjemnością, a zawarte w kosmetykach cenne dla niej składniki o wiele lepiej się wchłaniają. Naturalne składniki nie uszkadzają warstwy ochronnej i nie podrażniają, muszą być jednak komponowane tak, aby mogły się uzupełniać i łącząc swe siły działać dla poprawy stanu naszej skóry. Każdy składnik oddziałuje na skórę w konkretny sposób, w kosmetykach Fridge nie ma pustych wypełniaczy. To idealna kompozycja, która stymuluje naturalne procesy odnowy komórkowej. Składników jest tyle, ile być powinno, by zadbać o piękno naszej skóry – więcej wcale nie znaczy lepiej.


Tagi: świeże kosmetyki skóra pielęgnacja natura uroda

Komentarze

Wpisz wyszukiwaną frazę