Krzysztof GojdźKrzysztof Gojdź

05.04.2018 | Uroda

12 tygodni do lata!

ZABIEGI LAST MINUTE

Wydaje Wam się, że do wakacji mamy jeszcze dużo czasu? Hmm. Jeśli popatrzeć na nie z perspektywy wyczekiwanego urlopu, to owszem. Ale jeżeli chodzi o przygotowanie ciała do sezonu letniego, nie ma na co czekać.
A więc do dzieła!

Czy wiecie, że zostało już znacznie mniej niż 100 dni do rozpoczęcia lata?
Przed nami słoneczne, miłe dni, które trwają coraz dłużej i cieszą nas coraz bardziej. Wreszcie nadeszła upragniona wiosna, a wraz z nią przygotowania, plany i marzenia wakacyjne. Może w tym roku odkryjemy nieznane lądy? Wypłyniemy na nieznane wody? I odkryjemy, jak śpiewa niezrównana Alicja Majewska, „miłość nieznaną"?...
Lecz nawet jeśli nie wyjeżdżacie do kurortu nadmorskiego, nawet jeśli nie wybieracie się w góry czy nad jeziora, to warto się zastanowić, czy Wasze ciała nie potrzebują aby nieco więcej uwagi lub zdrowego „wspomagania"? Przecież latem odkrywamy przed światem znacznie więcej niż podczas pozostałych miesięcy w roku. I to w sposób dosłowny. Przedramię, szyja, dekolt, łydki, często stopy. Jeśli akceptujemy siebie, jesteśmy pogodzeni ze swoim ciałem i ze sobą, ten piękny letni czas ma szansę stać się jeszcze piękniejszy.


Kolory kontra czerń

Nie oszukujmy się. Kiedy ciało jest zaniedbane lub po prostu w potrzebie, to nie pomogą nam nawet najpiękniejsze kreacje ani makijaże. Ba, intensywne barwy są w stanie jeszcze bardziej podkreślić niezdrowy odcień lub fakturę skóry (jak ostrzegają styliści). Z kolei ukrywanie się pod czarnymi zestawami ubrań również podkreśli bladość czy problemy ze skórą. Tak źle i tak niedobrze, prawda?
Kosmetolodzy radzą, aby pewne zabiegi, jak choćby te z użyciem lasera, realizować w okresie jesienno- zimowym, kiedy słońca u nas tak bardzo brakuje, a skóra ma czas na długą regenerację. I super, ale... to nie zawsze się niestety udaje. Poza tym niektóre problemy skórne pojawiają się dopiero na koniec zimy lub, co gorsza, u progu wiosny. I co wtedy? Czekanie na kolejną jesień i chowanie się za wielkimi ubraniami i okryciami? Nie!
Pora obalić mity. Istnieje bowiem sporo zabiegów, także z użyciem lasera, które bezpiecznie i z powodzeniem możecie zrealizować np. w Holistic Clinic właśnie teraz, u progu wiosny. A zatem 12 tygodni przed upragnionym i wyczekanym przez nas latem!

Fotoodmładzanie

A co w ogóle kryje się pod tajemniczym kodem BBL przy zabiegach sygnowanych hasłem Forever Young, zarówno w przypadku Fototerapii, jak i Fotoodmładzania?
Jest to skrót od sformułowania Broad Band Light, czyli innowacyjnej technologii, która wyznacza nowe standardy w dziedzinie walki z dolegliwościami skóry jako efektem starzenia czy nadmiernym opalaniem. Jak już wspomnieliśmy, dzięki BBL lekarz może bardzo skutecznie walczyć z naszymi przebarwieniami od słońca, ze „starczymi plamkami", ze zbyt widocznymi naczynkami występującymi na twarzy oraz wieloma innymi problemami. Rezultat jest bardzo podobny, niezależnie od dolegliwości; gładsza, elastyczna skóra, odmłodzona w znaczny sposób.
A teraz hit: badania kliniczne dowodzą, że stosowanie terapii BBL powoduje rzeczywiste fotoodmłodzenie skóry. Dzieje się tak dlatego, że silnie pobudzane są geny komórek skóry, odpowiedzialne za jej młodzieńczy „look". Teraz już wiecie, skąd hasło „forever young", nierozerwalnie związane z terapią.
Zabiegi BBL w zależności od długości fali którą dobiera lekarz zaleca się nie tylko w przypadku trądziku, pękniętych naczyń włosowatych, drobnych zmarszczek, piegów, plamek, przebarwień, ale w ogóle także po to, aby utrzymać skórę w świetnej kondycji. I znowu- wystarczą już nawet dwa – trzy zabiegi rocznie, aby uzyskać (i utrzymać) widoczny efekt!

Przeczytaj więcej o zabiegu >>

Fototerapia BBL Forever Young

Irytują Was przebarwienia na skórze (takie jak na zdjęciu powyżej?) i może nawet macie do siebie pretensje, że nie zajęliście się nimi po poprzednim sezonie wakacyjnym? Nic straconego.
Dzięki zabiegowi fototerapii BBL Forever Young jesteście w stanie zwalczyć ów problem. Podobnie jak ten ze „starczymi" plamkami, a także piegami (choć tutaj zastanówcie się głęboko, wszak piegi nie dość, że są modne, to jeszcze młodzieżowe, odejmują lat!). Jeśli mierzycie się z paskudnymi odmianami trądzika różowatego lub pospolitego albo z naczynkami, to również świetne będzie to rozwiązanie. Bez względu na problem, już wiosną Wasza skóra na twarzy, szyi, dekolcie oraz dłoniach nabierze gładkości, no i stanie się promienna niczym w czasie wakacji. Każdy pacjent dostaje odpowiednią ilość zabiegów, ustalaną zawsze indywidualnie, ale efekty widoczne są już po pierwszym. Sam zabieg nie zabierze Wam więcej niż pół godziny. Dobra wiadomość: nic nie boli, piecze, a wszystko odbywa się w delikatny sposób.
To prawdziwe last minute. Czyli: nie musisz czekać długo na efekty, nie potrzebujesz dużo czasu na rekonwalescencję. Tak naprawdę potem od razu możesz wrócić do pracy albo na uczelnię (i nawet zrobić sobie makijaż). Jest tylko jedno „ale". Uważność i odpowiednia (choć bardzo prosta) pielęgnacja. Trzeba chronić skórę przed promieniami słonecznymi, używać kremu z filtrem UV i gotowe! Zobacz efekt na zdjęciu powyżej!

Przeczytaj więcej o zabiegu >> 

 

Akcja rewitalizacja

Na pewno słyszeliście o mezoterapii – w Holistic Clinic zwanej też rewitalizacją skóry- która jest w niewielkim stopniu inwazyjna. Najważniejsza wiadomość to ta, że mezoterapia potrafi pobudzić naturalne procesy regeneracyjne skóry. Podczas zabiegu wstrzykuje się w konkretne miejsca niewielkie dawki witamin lub własnego osocza bogatopłytkowego celem nawilżenia oraz odmłodzenia skóry.
Na pewno znacie problemy współczesnego świata. Dziura ozonowa, silne promieniowanie słoneczne, smog, szkodliwe substancje i czynniki środowiska, używki (od nikotyny na alkoholu skończywszy) i oczywiście stres oraz pęd. Oto główni niszczyciele naszej skóry.
A mezoterapia jest w stanie odwrócić lub niekiedy nawet zahamować owe niekorzystne procesy. Efekt? Młodsza skóra, zdrowsza skóra. I bardziej odżywiona, bo przecież otrzymująca aktywne witaminowe bomby, pełne aminokwasów, mikroelementów itd. Wielkim sprzymierzeńcem okazuje się także kwas hialuronowy, który wypełnia przestrzeń między włóknami kolagenowymi i świetnie nawilża skórę. Po mezoterapii wiele zmarszczek znika, a my cieszymy się znacznie lepszym kolorytem skóry. I ładniejszym owalem twarzy! Zabieg ten można stosować przez cały rok, najpierw co kilka tygodni, a potem – co parę miesięcy. Jest właściwie bezbolesny. Warunkiem powodzenia jest także bezproblemowa pielęgnacja „po", czyli stosowanie odpowiednich kremów z filtrem, unikanie (na początku) słońca. A potem już można cieszyć się latem i piękną, zdrową skórą, nie tylko na wycieczkach typu „last minute".

Komentarze

Wpisz wyszukiwaną frazę