RedakcjaRedakcja

24.04.2018 | Zdrowie

SEZON NA … ALERGIĘ

Jedni wiedzą doskonale, na co są uczuleni. Inni twierdzą, że właśnie dopadło ich przeziębienie albo infekcja wirusowa. Wszystkich łączą podobne objawy, czyli wodnisty katar, brak gorączki i bólu. Uczulonych osób przybywa, a sezon na alergie w pełni. Czy i jak można z nimi walczyć?

Najczęściej dopada nas wiosną lub latem, ale to wcale nie jest żadna reguła. Intensywny, męczący i wodnisty katar, do tego czasami problem z zatokami oraz gardłem, przy jednoczesnym braku gorączki i bólu może oznaczać, że dopadła Was alergia. To tak naprawdę nadwrażliwość naszego organizmu, który reaguje, gdy ma kontakt z tzw. alergenami. Tu ciekawostka: słowo pochodzi od dwóch greckich wyrazów, „allos"- inny oraz „ergon"- działanie.
Czy wiecie, że jeszcze kilkanaście lat temu uczulone były przede wszystkim dzieci? A ostatnio lekarze odnotowują coraz więcej pacjentów w dojrzałym wieku, którzy jej się nabwili. Uczulonych dzieci też nieustająco przybywa. Kiedyś takie przypadki były rzadkością. Wystarczy spojrzeć na statystyki, które mogą przestraszyć: na początku XX wieku alergię miał tylko 1 procent naszej populacji, a dzisiaj- według różnych szacunków- już 40 procent ludzi! I to na zawsze, bo przecież alergia jest przypadłością przewlekłą, nazywaną chorobą cywilizacyjną naszych czasów.

Inwazja alergenów

A co nas może „uczulać"? Ogromna ilość czynników, począwszy od substancji pochodzenia roślinnego i zwierzęcego, poprzez kurz, aż po kosmetyki i... smog. Niestety, przybywa zanieczyszczeń, a w produktach spożywczych i kosmetycznych znajduje się coraz więcej chemicznych składników, w tym barwników czy konserwantów. Dlatego chcąc zapobiec alergiom u siebie i swoich bliskich, czytajcie etykiety. Nie wybierajcie nafaszerowanych chemią soków do picia, balsamów do smarowania ciała itd.
Alergie pojawiają się już w zasadzie wszędzie, dotykając mieszkańców różnych krajów i rejonów świata. Dane na temat uczuleń są bardzo niepokojące i wcale nie napawają optymizmem. Europejska Akademia Alergologii i Immunologii Klinicznej (EAACI) prognozuje, że w ciągu najbliższych kilku lat aż połowa mieszkańców naszego kontynentu będzie miała problem z alergią!
Co zatem jeszcze można zrobić, poza kupowaniem i używaniem produktów, które nie są nafaszerowane chemią? Czy jesteśmy w stanie jakkolwiek się bronić przed inwazją alergenów?

 

Czyste rejony

Jednym z podstawowych działań jest utrzymywanie higieny i czystości w domu. Nie od dziś wiadomo, że kurz jest w stanie powodować alergie. Warto ograniczyć ilość posiadanych bibelotów lub ukryć je w specjalnych szafkach czy kufrach, podobnie jak książki. Im mniej kurzu, im więcej „czystych" powierzchni wokół, tym lepiej. Coraz częściej uczulają nas też czworonogi, czyli długowłose psy oraz koty. Na szczęście nie trzeba całkiem rezygnować z ich posiadania. Warto skonsultować się ze specjalistą od alergii oraz z hodowcami i w ten sposób wybrać dla siebie pupila, którego sierść nie zrobi nam krzywdy.
Polecamy zrobienie testów na (nie)tolerancję różnych składników, np. glutenu. Czasem nie mamy pojęcia, co nam szkodzi, wydaje się, że usunęliśmy wszelkie możliwe alergeny z naszego otoczenia, a okazuje się (niekiedy dopiero po latach!), że jest to coś, co na przykład zjadamy od wielu lat. Znane są przypadki pacjentów na emeryturze, którym od dawna dokuczały różne dolegliwości, a potem okazywało się, że mają alergię pokarmową i danych produktów po prostu nie powinni nigdy przyjmować.

Nie leczcie się sami

Gorąco namawiamy: w razie objawów, choćby tylko „zwykłego" kataru, nie leczcie się sami. Zawsze, w każdym indywidualnym przypadku, potrzebna jest konsultacja z lekarzem. Warto iść na początku do internisty, aby zdiagnozował dolegliwość i wykluczył choroby typu grypa, angina, przeziębienie, infekcja górnych dróg oddechowych czy nawet zapalenie oskrzeli. Jeśli już dowiecie się, że istnieje podejrzenie alergii, warto iść do alergologa, a także poddać się odpowiednim testom. Musimy się dowiedzieć, czy i na co jesteśmy uczuleni, aby lekarze mogli nam ustawić odpowiednie leczenie.
Przy alergiach skórnych, pokarmowych itd. najczęściej zalecana jest terapia farmakologiczna. Niestety. Bez lekarstw się nie obędzie. Z kolei w przypadku alergenów, które pojawiają się w naszym domu, jak np. sierść psa czy kurz, trzeba szczególnie zadbać o czystość. Sprzątać powinniśmy przy użyciu odpowiednich produktów.
Jeszcze jedna banalna, wydawałaby się, rzecz: wietrzenie mieszkania oraz biura (miejsca pracy). Nie twierdzimy, że to wyleczy Waszą alergię, ale przewietrzone wnętrze na pewno pomoże w procesie leczenia.

Styl życia

Jak już ustaliliśmy, alergia może pojawić się w każdym wieku i pod każdą szerokością geograficzną. Także w miejscach, gdzie powietrze jest znacznie „zdrowsze" i świeższe, a więc nad morzem czy w górach. Alergikami możemy stać się nawet w późnym wieku. To zdradziecka dolegliwość. Nawet jeśli przez całe życie nie byliście uczuleni np. na kurz czy białko zwierzęce, nagle może się okazać, że właśnie jesteście.
Niestety, wciąż za mało mówi się o tym, że liczy się też tryb i w ogóle styl życia. My promujemy formułę holistyczną, czyli dbanie o siebie na każdym obszarze, począwszy od ciała, przez zdrowie, emocje, samopoczucie, aż po psychikę. Wszystko się ze sobą łączy. Eksperci mówią o tym, że alergie- oczywiście nie zawsze, ale jednak- dotykają też osoby, które źle się odżywiają, są poddane długotrwałemu stresowi, zbyt mało śpią. To wszystko przecież potrafi niezwykle osłabić nasze organizmy, a co za tym idzie – sprawić, że będziemy bardziej podatni na różne infekcje, dolegliwości, a zatem także alergie.
Dlatego – bez względu na to, czy jesteście alergikami, czy nie- dbajcie o siebie, o wasze ciała, duszę oraz zdrowie. Nie używajcie przypadkowych produktów, nie jedzcie fast foodów. Stawiajcie na jakość, czy to w odżywianiu, czy to w pielęgnowaniu urody.

 

 

Komentarze

Wpisz wyszukiwaną frazę