RedakcjaRedakcja

12.06.2018 | Zdrowie

Witamina szczęścia i słońca

Wokół tematu witaminy D narosło wiele mitów. Pierwszy, być może najciekawszy, polega na tym, że witamina D wcale nie jest witaminą. Serio! To jest prohormon, który powstaje w skórze w wyniku dwuetapowej reakcji pod wpływem światła ultrafioletowego i izomeryzacji cieplnej. Upraszczając, oznacza to, że jest ona produkowana przez Twoją skórę w odpowiedzi na światło słoneczne. Dzisiaj obala się wiele przestarzałych teorii na temat słońca. Do tej pory wiele artykułów opowiadało o tym, że opalanie bez filtrów UVA i UVB prowadzi do starzenia skóry, poparzeń, a nawet nowotworów. To wszystko prawda! Promienie słoneczne potrafią wyrządzić w naszej skórze sporo zniszczeń, ale tylko wtedy kiedy przesadzimy z opalaniem. Jak zwykle okazuje się, że najlepszy jest zdrowy rozsądek! Bo słońce ma też wiele pozytywnych aspektów.

20 minut wystarczy

Witaminę tę znajdziesz ją w drożdżach, tłustych rybach takich jak węgorz, śledź czy dorsz i jajkach. Jednak żeby zapewnić sobie odpowiednią jej dawkę, musiałabyś zjeść codziennie kilkaset gram wątróbki, wypić kilka litrów mleka lub spałaszować kilkadziesiąt jajek. To nierealne. Poza tym sama dieta nie załatwi sprawy, bo z "naszą D" w 80 % odpowiedzialne jest jednak słońce! Niestety w naszej szerokości geograficznej tylko od maja do września mamy go pod dostatkiem. Dlatego od kilku lat lekarze są zgodni, że w jesienno-zimowe miesiące każdy z nas (nie tylko dzieci!) powinien postawić na suplementację. Coraz częściej forsuje się bardziej restrykcyjne zalecenia, by przyjmować ją okrągły rok. Dlaczego? Okazuje się, że wiele osób stosuje filtry zawarte w kosmetykach do opalania i w kremach pod makijaż, a latem i tak przebywa głównie w pomieszczeniach zamkniętych, skutkiem czego nie dostarcza sobie odpowiednich dawek słońca. Czy uwierzysz, że nawet słabe filtry UV z SPF 8 blokują Twojemu organizmowi możliwość wytwarzania tej witaminy już o około 95 proc.? Podobnie jest z szybami w samochodzie czy budynku w pracy. Nic dziwnego, że aż 90 proc Polków ma jej niedobory. Wszystko byłoby w porządku, gdybyś wyszła np. na 20 minut na plażę albo do ogródka. Oczywiście, bez smarowanie się filtrami i w kostiumie kąpielowym! Niestety, nie każdy ma taką możliwość.

Nie tylko dla zdrowia kości

Najbardziej znanym objawem niedoboru witaminy D jest krzywica u dzieci, ale w ostatnich latach pojawiły się nowe badania. Jeśli masz chroniczny niedobór tego hormonu, pogarsza się Twoja odporność i zaczniesz chorować. Dobrze udowodniony naukowo jest też związek między niedoborem witaminy D a zwiększonym ryzykiem rozwoju raka piersi czy jelita grubego. Dodatkowo „nasza D" jest odpowiedzialna po części za: osteoporozę, cukrzycę, powikłania w ciąży, nadciśnienie, zaburzenia płodności kobiet i mężczyzn oraz choroby autoimmunologiczne takie jak reumatoidalne zapalenie stawów. Dlatego dziś naukowcy alarmują, że brak tej witaminy D w dłuższej perspektywie może okazać się dla organizmu niszczący, nawet śmiertelny. Kto musi szczególnie uważać na niedobory? Osoby starsze wytwarzają o wiele mniej witaminy D niż np. nastolatki po takiej samej ekspozycji na słońcu. Co ciekawe nasza tkanka tłuszczowa absorbuje witaminę D, dlatego też otyłość stanowi duży stopień ryzyka jej deficytu. Osoby "przy kości" powinny więc przyjmować znacznie większe dawki tego suplementu. Podobnie każdy, kto pracuje w środku budynku i porusza się głównie autem oraz zakrywa ubraniem większą powierzchnię ciała! Niestety jeśli stan niedoboru trwa długo, nie można go szybko poprawić. Potrzeba miesięcy suplementowania i ekspozycji na słońce, aby poziom wrócił do normy. To ważne, tym bardziej, że witamina D ma niesłychanie szerokie spektrum oddziaływania na organizm i naukowcy cały czas odkrywają kolejne.

Na poprawę humoru?

Okazuje się, że osoby, u których niedobór tej witaminy jest bardzo duży, stają się ospałe, czują się wiecznie zmęczone i nieszczęśliwe. Niestety w takich sytuacjach w Europie najczęściej przepisuje się antydepresanty. Ale one niewiele pomagają! Dopiero wyrównanie w organizmie poziomu witaminy D przynosi oczekiwane efekty.

Jak się zdrowo opalać

Oczywiście na plaży trzeba stosować kremy z filtrami, zwłaszcza wtedy kiedy słońce świeci najmocniej, czyli w godzinach 11-15.00. To jest konieczność! Jednak 20 minut po południu możesz pozwolić sobie na wyjście na słońce bez protekcji. Tyle wystarczy! Pamiętaj, że nawet w mieście powinnaś wychodzić na spacery. Nie unikaj przebywania na świeżym powietrzu, a po opalaniu koniecznie stosuj zabiegi, które nawilżają skórę. Nawet domowe zabiegi, podczas których wykorzystasz peelingi i balsamy sprawią, że opalenizna dodatkowo będzie bardziej trwała. Z profesjonalnych zabiegów na twarz, dekolt i dłonie sprawdza się Hydrafacial. Etap pierwszy polega na złuszczaniu starego naskórka poprzez zastosowanie ścierającej głowicy i podciśnienia oraz wtłaczaniu substancji nawilżających. W drugim etapie następuje wtłoczenie substancji aktywnych (serum) w skórę. Efekt jest widoczny natychmiast - cera staje się wygładzona i promienna.

Przeczytaj więcej o Hydrafacial >> 

Zabieg można wykonać w Holistic Clinic Warszawa


Wyposażona w wiedzę na temat bezpiecznego opalania oraz dobrego działania słońca, możesz w tym roku szczególnie cieszyć się z plażowania. Przecież od zawsze intuicyjnie czułaś, że słońce to nie samo zło. Cudownie odpoczywa się w jego promieniach, wiedząc, że witamina D poprawia stopniowo Twoją odporność i nastrój.

Komentarze

Wpisz wyszukiwaną frazę